Walka z monopolem, czy z konkurencją? - Dominick T. Armentano
Walka z monopolem, czy z konkurencją? - Dominick T. Armentano
Pełny opis przedmiotuza sztukę:
24,99 zł
ze sprzedawcą:
Zobacz wszystkie metody wysyłki.
Gwarancja na okres 12 miesięcy.
Masz 90 dni na odstąpienie od umowy.
Parametry produktu
- Stan:
- Nowy
- Stan opakowania:
- oryginalne
- EAN (GTIN):
- 9788389812803

Walka z monopolem, czy z konkurencją? - Dominick T. Armentano
Kategoria: Biznes, praca, prawo, finanse
Wydawnictwo: FREEDOM PUBLISHING
- Okładka: miękka
- Autor: Dominick T. Armentano
- Tytuł: Walka z monopolem, czy z konkurencją?
Waga z opakowaniem: 0.28 kg
ISBN/EAN: 9788389812803
Monopol Microsoft
To, czy Microsoft posiadał monopol na rynku systemów operacyjnych zależy oczywiście od precyzyjnej definicji monopolu. Doskonały monopol, przypuszczalnie, może kontrolować całość dostępnej podaży produktu na jakimś konkretnym rynku właściwym (relevant market), z silnymi prawnymi barierami wejścia. Mówiło się, że Microsoft licencjonuje dziewięćdziesiąt procent rynku systemów operacyjnych sprzedawanych wraz z nowymi komputerami, ale ponieważ nie istniały żadne prawne bariery wejścia, Microsoft nie posiadał doskonałego monopolu. Istniały inne systemy operacyjne dla komputerów osobistych (Mac OS, Unix, OS/2, Linux) i konsumenci mogli przesiąść się na nie, jeśli system Microsoftu byłby niedostępny; w dodatku, nowi producenci mogli zawsze wejść na rynek.
Mimo to, prawnicy opierający się na precedensie mogli dowodzić, że jakikolwiek udział w rynku powyżej siedemdziesięciu procent (przy istnieniu prawnych barier wejścia lub przy ich braku) może być uważany za monopol w myśl prawa antymonopolowego. Jak będziemy dowodzić na następnych stronach, teoria monopolu oparta na udziale w rynku jest myląca i prowadzi na manowce. Wiele zależy od tego jak dany rynek właściwy jest zdefiniowany. Jeszcze ważniejsze jest to, czy firma może wyprodukować lepszy produkt po niskich kosztach i konsumenci mogą ustanowić taką firmę jako dominującego dostawcę; przypuszczalnie prawo w zamyśle nie miało ograniczać takiego korzystnego zachowania. Istotnie, monopol, jakkolwiek zdefiniowany, nie jest nielegalny w myśl Sherman Act; monopolizacja zaś jest. Tym, czego prawo naprawdę wymaga (po tym jak progowa pozycja rynkowa została osiągnięta), jest wykazanie, że pozwany dopuszcza się tzw. praktyk monopolistycznych. Trzeba zadać kilka ważnych pytań: Jak firma zdołała osiągnąć taki udział w rynku? Czy firma w sposób bezprawny wykluczała konkurentów z rynku?
Czy w sposób bezprawny ograniczała proces konkurencji?